Powiem tak: tę książkę trzeba przeczytać.Mroczne wybrzeżato książka, która sprawia, że nie chce się jej kończyć. Każda strona to czysta przyjemność lektury zapiera dech i sprawia, że czuje się tę magiczną atmosferę, która została wykreowana na kartach powieści. Danielle L. Jensen zdecydowanie zasługuje tą pozycją na ogromne brawa. Ode mnie otrzymuje owacje na stojąco.

Piraci, szantaż i bogowie

Są to słowa, które można zobaczyć w opisie książki i doskonale oddają klimat całej powieści. Każda z tych pozycji znajduje się w historii. Świat jest podzielony przez oceany, a także bogów, którzy z wielką przyjemnością wtrącają się w ludzki świat. Jedynymi, którzy potrafią przemierzać Bezkresne Morza są Maarinowie, którzy kierowani są przykazaniem: „Wschód nie może spotkać się z Zachodem”. Tylko tyle im potrzeba, aby móc przecinać wody, które innym wydają się niemożliwe do pokonania.

Dwie perspektywy

„Mroczne wybrzeża” przedstawione są z perspektyw Teriany i Marka. Pochodzą oni z różnych światów (motyw dosyć już często wykorzystywany, ale cóż… Wybaczam). Na początku liczne różnice, jakie można w nich zauważyć walczą ze sobą jak dwa jednakowe bieguny magnesu. Jednak z czasem, zaczynają się uzupełniać. Mogę uprzedzić, że jeżeli nie lubicie postaci, które są impulsywne i zdarza im się podejmować czasem aż nadto niedojrzałe decyzje kierowane czystym temperamentem, to możecie na początku nie do końca polubić Terianę. Ja jednak w dziwny sposób bardzo polubiłam bohaterkę.

Piękny świat

To nad czym chciałabym rozpłynąć się na dobre kilka godzin jest świat, w którym dzieje się cała powieść. Jest on tak cudowny, że aż chciałabym go odwiedzić. Najlepiej teraz, natychmiast. Sposób, w jaki autorka opisuje krainę sprawiał nie raz, że czułam na plecach dreszcze, poważnie. Zadbano tutaj o najdrobniejsze szczegóły, aby czytelnik nie zanudził się czytając opisy sytuacji. Momentami naprawdę można było poczuć bryzę, która otacza statek. Uwielbiam tego typu opisy, nie wymuszone, staranne i bardzo różnorodne. To właśnie one sprawiają, że mam ochotę wracać i wracać do niektórych historii. Ta na pewno jest jedną z nich. 

Podsumowując swoje emocje gorąco polecam „Mroczne wybrzeża”. Nie mogę się doczekać kolejnej części. Liczę, że ona również będzie obfita w zwroty akcji, piękne opisy świata, cudownych bohaterów i przygody. Jednocześnie w całej tej fantastycznej oprawie można zauważyć, że Danielle L. Jensen bardzo zgrabnie przemyciła do środka historii kilka istotnych wartości dla każdego człowieka. Nie powiem, o jakie wartości chodzi, jeśli chcecie się dowiedzieć, to sięgnijcie po tę powieść.